gallery/labedz9
gallery/labedz10

Strona Artmana o rozwoju duchowym,

samoświadomości, analizach, medytacji i oświeceniu

Parę uwag o aurze

 

Aura. Energetyczna powłoka, otoczka człowieka. Przez niektórych widziana, przez innych czuta;) - no dobra, żeby lepiej brzmiało - odczuwana. Ja bardziej - jeśli jest mi to potrzebne, to wiem - widzę na ułamek sekundy, jaka ona jest u kogoś. Albo potrafię to zbadać wahadłem, co dość dobrze mi wychodzi. Potrafię wyłapać to i owo w działaniu, a raczej przejawianiu "świadomości czakr", czyli na ile one dobrze pracują na danym, odpowiadającym im poziomie świadomości danego człowieka. Aura może być szersza lub węższa. Ale nie o tym chciałem tu napisać.

 

Otóż wiele osób jasnowidzących widzi i opisuje kolory aur, a zwłaszcza ostatnio jest moda na wyłapywanie tych osób ze złotą, zieloną czy też fioletową, rzadziej białą aurą. Uważa się je za bardzo uduchowione i świadome. I tak pewnie jest, bo jak już się ktoś interesuje tymi tematami, to jakiś poziom energii i świadomości sobą reprezentuje. Niemniej jednak według mnie, z tym widzeniem aury (niektórzy mówią postrzeganiem, czyli chyba tak, jak jest u mnie - widzeniem na chwilę) jest tak, że różne osoby widzą różne jej poziomy. I nawet, jak inna osoba również "zweryfikuje" taki wgląd w czyjąś aurę, to warto podejść do tego ostrożnie, z dużym wyczuciem, bo jeśli jest to osoba o podobnym poziomie świadomości i wiedzy, jak ta pierwsza, która dokonała odczytu aury, to jest duże prawdopodobieństwo, że widzą one podobnie tę osobę. Natomiast inna osoba postrzegająca aurę, o innym poziomie świadomości, bazie wiedzy i doświadczeń może nieco inaczej postrzegać czyjąś aurę. Ba, może nawet skupić się na czymś, lub wyłapać coś, czego tamte osoby w ogóle nie widzą, czy nie postrzegają.

 

I druga dość ważna sprawa. Mianowicie, według mnie, zarówno osoby mało świadome, albo inaczej ujmując - rozpoczynające swoją przygodę ze świadomym rozwojem, jak i bardzo świadome, mądre mogą mieć ten sam kolor aury. Tak. Złotą, różową, albo białą na przykład. W czym zatem tkwi różnica pomiędzy nimi? Ano właśnie w poziomie świadomości. Na poziomie energetycznym wyczuwa się to, postrzega lub bada jako intensywność koloru oraz częstotliwość, a nawet "gęstość" wibracji. 

 

Niektórzy mówią, że nie ma poziomów świadomości. Ale przyjrzyjmy się temu - niektóre osoby mówią np. : "nie śmieć", a śmiecą, a inne mówią to samo - "nie śmieć", ale nie śmiecą. I to jest właśnie ta różnica świadomości. Czasami wyraża się w bardzo prostych, zwyczajnych rzeczach.

Oczywiście na poziomie duchowym chodzi tutaj o "wgląd" czyli rozumienie, świadomość pewnych spraw, zagadnień, sytuacji.

 

Co do aury, to poza tym u pewnych osób aura zmienia się dość szybko, a u innych jest stała przez większość życia. Często zależy od poziomu energii w danym dniu lub dominującej tendencji nastroju w jakimś czasie. Mówię tu o tym, ponieważ od pewnego czasu pojawiły się urządzenia do fotografowania aury. Niektóre z nich okazały się..."nieprawidłowe", mówiąc bardzo delikatnie, a te nowe nie wiem, na ile wiarygodnie fotografują to co jest wokół danej osoby. Nie miałem robionej nigdy takiej fotki. A nawet, jakbym miał, to aby w pełni przyjrzeć się działaniu takiego urządzenia, chciałbym zrobić co najmniej kilka zdjęć. Dlaczego? Bo jedną zrobiłbym w swoim normalnym stanie, drugą po dłuższej medytacji lub kontemplacji czegoś miłego, a trzecią, po skupieniu się na czymś średnio przyjemnym. Wtedy wiedziałbym trochę więcej, co to urządzenie wychwytuje.

 

I takie są moje przemyślenia na temat aury i jej postrzegania.